Zobacz poprzedni temat
:: Zobacz następny temat |
Czy jesteś za czy przeciw (aborcji i eutanazji)? |
Za |
|
22% |
[ 2 ] |
Przeciw |
|
77% |
[ 7 ] |
|
Wszystkich Głosów : 9 |
|
Autor |
Wiadomość |
Dołączył: 08 Sty 2007
Posty: 202 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowy Sącz
|
|
Wysłany: Śro 18:05, 14 Lut 2007 Temat postu: Aborcja i eutanazja... |
|
|
Jak w temecie. niestety nie chce sie mi jakos oblekac temat w slowa, rozpisywac we wstapie. mysle ze temat zrozumialy. piszcie czy jestescie za czy przeciw i dlaczego.
tematu nie podzieliłem (na aborcje i eutanazje) gdyz uwazam ze oba zjawiska stanowia ten sam problem - zabijania ludzi.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Dołączył: 24 Sty 2007
Posty: 169 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: kraków
|
|
Wysłany: Śro 18:59, 14 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
no kurcze ja ogólnie jestem przeciw ale czasami naprawde powinno sie na nie pozwolic
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Dołączył: 08 Sty 2007
Posty: 178 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: nS
|
|
Wysłany: Czw 18:13, 15 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
ja jestem zdecydowanie przec iw , jest tylko jeden wyjątek aborcja w przypadku gwałtu!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Dołączył: 24 Sty 2007
Posty: 169 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: kraków
|
|
Wysłany: Czw 22:25, 15 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
według ciebie nie ma wyjatku dotyczącego eutanazji??.
w smiertelnej chorobie??kiedy wiadomo ze nic juz nie pomoze??
chyba chciałabym muc zadecydować czy chce żyć jak roslina czy może lepiej skończyć te cierpienia.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Dołączył: 14 Sty 2007
Posty: 185 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Tarnów
|
|
Wysłany: Czw 22:51, 15 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
ja nie chce dlugo zyc glownie ze wzgledu na to ze naewno nie chcialabym byc dla nikogo hjakims zbednym obciazeniem , a po drugie trzeba korzystac z zycia zbey wlansie na starosc nie musiec zalowac
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Dołączył: 08 Sty 2007
Posty: 178 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: nS
|
|
Wysłany: Pią 13:55, 16 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
maleństwo napisała:
Cytat: |
według ciebie nie ma wyjatku dotyczącego eutanazji??.
w smiertelnej chorobie??kiedy wiadomo ze nic juz nie pomoze??
chyba chciałabym muc zadecydować czy chce żyć jak roslina czy może lepiej skończyć te cierpienia. |
szanuje Twoje zdanie masz prawo tak uważać , ale mi się wydaje , że nie mamy prawa decydować o czyimś życiu a skąd wiesz, że jezęli ty byłabyś w takiej sytuacji byłabyś w stanie świadomie podjąć taką decyzję to tyle
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Dołączył: 24 Sty 2007
Posty: 169 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: kraków
|
|
Wysłany: Pią 15:02, 16 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
po prostu nie chcialabym wegetowac chcialabym móc godnie umrzec .
wolalabym zeby moja rodzina nie patrzyla na to wszystko.
kazdy powinien móc decydowac o tym czy chce byc odlączony od respiratora czy nie,mamy wolna wole chcialabym jej użyć.
nie mnie oceniac czy lekarze powinni pozwalac na sztuczne podtrzymywanie zycia wiem ze wiąże ich przysięga hipokratesa ale nawet w środowiskach lekarskich coraz cześciej mówi się o przypadkach kiedy eutanazja powinna być dozwolona.
nie mam wyrobionego zdania na temat tego co powinno sie zrobic gdybym była np.w śpiączce i wiadomo by było że sie nie obudze.
wtedy decydują inni za mnie i od ich sumienia wszystko zalezy.
ale co jest leprze według was 30 lat w spiączce pod respiratorem z popękanymi żyłami i odleżynami czy godna śmierć......
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Dołączył: 14 Sty 2007
Posty: 185 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Tarnów
|
|
Wysłany: Pią 15:36, 16 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
maleństwo napisała:
Cytat: |
....mamy wolna wole chcialabym jej użyć... |
tak oczywisice ze mamy wolna wole, ale jest ona ograniczona... nie jest absolutna, wiec stad bierze sie dylemat odnosnie decydowania o wlasnej smierci, lub tez czyjejs w przypadku aborcji.
.. a nawet jakbys byla w spiaczce 30 lat .... to napewno nie bylboy to bez sensu, moze ktos dzieki twojej chorobie moglby czegos sie nauczyc w zyciu..? przeciez nie czulabys bolu wiec ... a pozatym nie wiadomo moze akurat bys sie obudzila i zoabcyzla siwat innymi oczami.. i mzoe akurat wtedy tez moglabys komus pomoc spojrzec na swiat inaczej? nie mozna byc egoista. ja wiem ze nikt z nas nie chcialby cierpiec, nei chcialby byc ciezarem dla bliskich, ale przeciez wszystko ma swoj cel.. a pozatym dlaczego eutanazja mialaby polegac na tym ze ktos dopomaga nam w smierci, jezeli jestesmy w stanie chociaz uniesc reke to dlaczego osoba ktora chce eutanazji nie targnie sie na swoje zycie sama?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Dołączył: 24 Sty 2007
Posty: 169 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: kraków
|
|
Wysłany: Pią 16:30, 16 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
ivette no cóż w takim razie jestem egoistką nie dośc ze cierpie to ktoś ma sie jeszcze na moim cierpieniu uczyć.to ma być godne życie.nie jestem królikiem dosw.nikt z nas nie jest a nie powiedzialabym ze nie czulabym bulu mysle ze sie czuje tylko inni o tym nie wiedza.i ile mialobu to trwac az wszyscy wokul mnie poumieraja?jaki cel?ivette nie jestem ascetą nie chce sie nad sobą umartwiać zeby pokazać jaka to ja bogobojna jestem.ups no i weszliśmy na tematy religijne-przepraszam.
dopomagac w smierci -ja nie twierdze ze kazdy kogo boli glowa prosi o zabicie lekarza a lekarz na to >prosze oto recepta apteka za rogiem milego dnia.>
jezeli ktos nie moze sie sam targnac na swoje zycie bo nie ma sil to ma lezec w luzku i co ? patrzec -urocze.nie dla mnie chyba.
samobujstwa to juz inna sprawa i nie dotyczą eutanazji.
a pamietacie wydarzenie z Teri?-amerykanka przykuta do łużka przez kilka lat.czy eutanazja jakiej dokonano nie była w tym wypadku dobrym wyjściem??
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Dołączył: 14 Sty 2007
Posty: 185 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Tarnów
|
|
Wysłany: Sob 1:38, 17 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
malenstwo napewno nei zylabys az tyle zbey wszyscy zdazyli dookola poumierac hehehe, przyjmowanie tego co neisie ze soba zycie i co przynosi los nie jest ascetyzmem z cala pewnoscia, bo rownei dorbze moglabys ascetyzmem nazwac cale zycie... i powiem Ci moze przyklad z autopsji: Czy dowiadujac sie ze jestem chora.. ze wlasciwie nei da sie tego wyleczyc a stan w jakim sie znajduje w poczatkowym stadium choroby jest dla mnie bardzo ciezki, szczegolnei nie mgoe sobei z tym poradzic pod wzgledem psychicznym i w ogole to czy nie powinna przyjsc mi do glowy mysl (wg twojego schematu) : to po co sie meczyc lepiej poprosze zbey ktos mnei zabil hehe, nie jestem ascetka , bezsensu, bo jezeli jest nadzieja ze bedzie dorbze to czemu ja zaprzepaszczac, nigdy nie wiesz co mogloby zdarzyc sie nastepnego dnia... a odnosnie ludzi umeirajacych jaka masz pewnosc ze oni sa w pelni swiadomi, moze wlasnie. Nie chodzi mi tutaj tez o to zeby przekreslac temat z gory, bo nie mam zdania wyrobionego tak do konca na ten temat, tak sobie gdybam.. byc moze dobra byla ta eutanazja dla Teri... nikt z nas nie moze tego osadzic..
Jesli chodzi o samobojstwo i twierdzisz ze nei dotyczy eutanazji, a jak ktos sie zabija z powodu cierpienia to juz nie jest to eutanazja bo nei zabil go ktos tylko on sam? ;> Kazdy z nas cierpi w jakis sposob i osoby targnace sie na swoje zycie tez, czasami bol psychicnzy jest gorszy niz fizyczny.. czyli wnisoek z tego jest taki ze i jedno i drugie jest zabojstwem tylko rozni sie tym z czyich rąk...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Dołączył: 08 Sty 2007
Posty: 202 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowy Sącz
|
|
Wysłany: Sob 3:04, 17 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
OK, to teraz ja się wypowiem:
Aborcja:
Nie wiem, czy jakakolwiek matka jest w stanie usunąć ciążę, nawet jeśli się dowie, że dziecko jest chore... O to, czy to źle, czy dobrze, że aborcja jest dozwolona/zakazana chyba powinny się wypowiadać raczej "forumowiczki". Warto pamiętać, że na aborcji - prócz zabitego dziecka - to one najbardziej tracą.: fizycznie, moralnie, emocjonalnie.
PS. Osobiście jestem przeciwnikiem aborcji [nie w każdej sytuacji, ale w większości przypadków]. Nie z powodów wiary, tylko z prostej logiki:
- mam 20 lat. Nie można mnie zabić
- mam 17 lat i 3 miesiące - też nie można mnie zabić
- czy można zabić noworodka - nie!!! Zbrodnia!
- więc dlaczego można to zrobić 9 miesięcy wcześniej? Ten zarodek-płód ma już kompletny kod DNA. Wiadomo jakie będzie miał cechy wrodzone, jak będzie wygląał - nawet czy będzie miał proste zęby, bądź dołeczki w polikach... To już jest człowiek.
Eutanazja
Co do eutanazji- Trzeba miec wolnosc wyboru. I nie chodzi tu o legalne samobojstwo czy morderstwo, ale o mozliwosc skrocenia czis cierpien bez koniecznosci obawy o konsekwencje prawne. Wedlug mnie ta wolnosc nalezy sie kazdej zywej istocie. Duży wpływ na moje "za" miał film "W stronę morza". Kiedy ktoś ewidentnie chce umrzeć, bo wie, że nic od życia nie chce, że już długo męczył się ze swoją chorobą i już dłużej po prostu nie jest w stanie, a nie może popełnić samobójstwa (do którego przeciez każdy człowiek ma prawo), to moim zdaniem trzymanie go przy życiu na siłę jest okrutne!
Ale sytuacja tej Amerykanki (Teri Shiavo) sprzed ponad roku, wydaje mi się źle rozegrana. Ona nie zdecydowała, nie powiedziała. Podobno nie była w stanie czuć bólu, więc nie cierpiała, ani umierając, ani żyjąc. A eutanazja to skracanie cierpień...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Dołączył: 25 Sty 2007
Posty: 70 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rabka-Zdrój
|
|
Wysłany: Sob 12:11, 17 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Może teraz ja się w końcu wypowiem odnośnie tych tematów jakie poruszyliście. Przeczytałam wszystkie wasze posty i tak pomyślałam, że łatwo jest mówić teoretycznie o aborcji i eutanazji. Nikt z nas tutaj prawdopodobnie nie miał do czynienia z człowiekiem umierającym- nie mającym szans wyzdrowieć. Piszę "teoretycznie" bo nie wiem jakie są wasze doświadczenia. A więc taka osoba cierpiąca chce śmierci, nie widzi sensu dalszego życia. Wydaje mi się, że taka osoba jest nie świadoma, myśli w poczuciu głębokiej depresji, tutaj nie kieruje się etyką, tylko głęboki ból daje kierunek działaniu-stąd rodzi się decyzja o eutanazji. Piszecie że psychiczny ból jest gorszy niż fizyczny. Zgadzam się z Wami zupełnie. Psychiczna świadomość bycia ciężarem dla innych, przykładowo bliskich jest straszna. Dlatego wiem, że tutaj bliscy powinni pomagać dotrwać do końca ( do nadejścia śmierci). Dawać otuchy umierającemu, że to tylko próba, że każdy ma zadanie- godnie przeżyć życie, ascetycznie ale i radośnie (przypominać że tyle rzeczy w życiu się wspaniałych zrobiło). Zdaje sobie sprawę, że taka rozmowa z cierpiącą osobą może być jak rzucanie grochem o ścianę, ale trzeba próbować, rodzinna powinna tłumaczyć że koniec tego życia to nie jest wszystko że czeka go lepsze życie. Dlatego tutaj jestem całkowicie przeciwna skracaniu bólu..
W praktyce często jest tak że za szybko traci się nadzieje, rutyna ją zabija niejako, dlatego lekarze najchętniej poszliby na łatwiznę i pozwolili umrzeć pacjentowi, moja siostra jest pielęgniarką i kiedyś stwierdziła że ma takie momenty w pracy że pozwoliłaby na eutanazje. Te momenty pojawiają się wówczas gdy nie ma nadziei ze coś się zmieni, gdy psychiczne obciążenie ją przerasta. I tak myślę, że chyba dlatego mówi się o eutanazji.. gdy choremu brakuje nadziei i wsparcia, oraz gdy osobom które mają wspierać cierpiącego brakuje sił by podołać odpowiedzialności.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Dołączył: 14 Sty 2007
Posty: 185 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Tarnów
|
|
Wysłany: Nie 18:45, 18 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Kataiina podoba mi sie co napisalas a mysle ze eutanazja scisle wiaze sie z aborcja, dlaczego? bo skoro nasza matka nie ma prawa nas zabijac, to my zamiast byc wdzieczni za zycie dlaczego mamy prawo zabijac siebie?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Dołączył: 08 Sty 2007
Posty: 178 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: nS
|
|
Wysłany: Pon 14:15, 19 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
maleństwo Twoim zdaniem godna śmierć to taka eutanazja ? Moim zdaniem jeżeli człowiek chce umrzeć godnie to nie stoduje tego typu metody , która dla mnie jest zupełnie niegodna. Oczywiście niew oceniam tylko wypowiadam swojhe skromne i możliwe , że nie dobre zdanie . Pozdrawiam majkel:)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Dołączył: 24 Sty 2007
Posty: 169 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: kraków
|
|
Wysłany: Pon 18:59, 19 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
czlowiek moze umrzec godnie w różny sposób:w obronie kraju,najbliższych ale takze poprzez uwolnienie sie od cierpień,ktore niczemu nie służą skoro nie ma dla mnie nadzieji i jest tylko zle skoro leze w luzku a moja jedyna rozrywka jest gapienie sie w okno bo nawet mówić nie potrafie i wydaje z siebie tylko dzwieki to pozwolenie mi na smierc aby ulzyc mi w cierpieniu jest dla mnie rownoznaczne z godna smiercia.
eytanazja jest niegodna dla wielu bo pozbawiamy sie zycia ktore ktos nam dal,wydaje mi sie ze zaczynamy wchodzic tu w aspekty religijne .nie popieram tego.
niegodna smierc jest wtedy gdy niechcemy stanac naprzeciw trudnosciom i walczyc z nimi,ale czy wtedy gdy wszystkie srodki zawodza i pozostaje czekac i nic nie robic czy to jest dla was takze niegodne.???
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|